Przesłuchanie III

Narzekacie na polskie służby mundurowe? Uważacie, że detektywi nie są w stanie wyśledzić podejrzanych? Nasz szkolny Wydział Śledczy udowadnia, że jest inaczej! Dziewczyny znane pod kryptonimem P&K schwytały kolejnego podejrzanego (a raczej podejrzaną). Wielka Trójka, którą tworzyły osoby kierujące szkołą, została zdemaskowana!

 

 

 

 

 

 

 

 

W03- Wydział Śledczy P&K

Komenda Policji Unickiej

Sprawa III

Więzień RO1

oskarżenie: współudział w kierowaniu grupą podejrzanych o zbyt dobre nauczanie

oskarżony:

dane: Wicedyrektorka Ewa Fijuth

specjalizacja: język rosyjski

hobby: -

  • Jest Pani oskarżona o współudział w kierowaniu grupą podejrzanych o zbyt dobre nauczanie. Czy przyznaje się Pani do winy?

Tak, przyznaję się.

Czy pochodzi Pani z Lublina?

Pochodzę z Lublina.

 

Gdzie Pani się kształciła?

W Lublinie skończyłam wszystkie szkoły: Liceum im. St. Staszica (I wtedy i dzisiaj nasza konkurencja, z którą bardzo dobrze mi się współpracuje np. w sprawie organizacji matur. Sentyment do „Staszica” trwa do dzisiaj), filologię rosyjską na UMCS-ie i studia podyplomowe.

 

Dlaczego wybrała Pani Unię na szerzenie swojej działalności?

Tak naprawdę to „Unia” jest moją wielką fascynacją. Trafiłam tu na studencką praktykę pedagogiczną do wspaniałej Pani Profesor Stasi Głuszakowej, wychowawczyni wielu pokoleń Unitów, postaci barwnej i nietuzinkowej. Widocznie musiała mnie zapamiętać, bo gdy tylko pojawiła się możliwość zatrudnienia rusycysty, zadzwoniła do mnie, a ja nie wahałam się ani chwili. Zrezygnowałam z dotychczasowej pracy i pojawiłam się w szkole w trudnym, 1981 roku, rzucona od razu na głęboką wodę  jako młoda nauczycielka i wychowawczyni pierwszej mojej klasy-  IV c.

 

Dlaczego zajmuje się Pani tą działalnością?

Bo zawsze chciałam to robić i chcę nadal. Moje córki, które też skończyły „Unię”, były zazdrosne o czas, który poświęcałam nie swoim dzieciom.  Nie wyobrażam sobie siebie w innym zawodzie.

 

Czy gdyby miała Pani teraz wybór, poszłaby Pani tą samą drogą?

To jest ta droga.

 

Czy próbuje Pani wywierać wpływ na młodzież?

Myślę, że nauczyciel zawsze wywiera jakiś wpływ na młodzież.

 

Czy młodzież ulega Pani wpływom?

Ten wpływ, rolę, jaką odegrała szkoła i nauczyciele w życiu młodych ludzi, nie zawsze można ocenić natychmiast. Czasami refleksja przychodzi po latach i cała sztuka polega na tym, żeby ta ocena była pozytywna, chociaż mam świadomość, że nie zawsze my, nauczyciele, zdajemy egzamin na piątkę.

 

Jakie korzyści czerpie Pani ze współpracy z młodzieżą?

Szkoła to takie miejsce, gdzie uczeń i nauczyciel wchodzą w różnorodne relacje, dając sobie nawzajem to, co mogą i chcą ofiarować. Korzyść z takich relacji jest zawsze obopólna. I tylko wtedy to ma sens.

 

Jak młodzież zmienia się na przestrzeni lat? Jest łatwiej czy trudniej na nią wpłynąć?

Pracuję w szkole, ciągle tej samej, już 32 lata, i wiem, że młodzież się zmienia. Nie znaczy, że jest gorsza, jest inna. Ale przecież tak funkcjonuje ten świat, w ciągłej dynamice, w zmieniających się wyzwaniach społecznych, w niebywałym postępie technologicznym… Trudnej rzeczywistości muszą sprostać pokolenia młodych ludzi, a my mamy im w tym pomóc.

 

Czy jest Pani zadowolona z wyników swojej działalności?

Jeśli nauczyciel jest zadowolony z efektów swojej działalności, powinien zmienić zawód.

PDF 

Do gory

Copyright © Uni(i)Wersal 2017